![]() |
coś skrzętnie się skryło, a coś dyskretnie pękło. Promień słońca, opadły na półprofil twarzy, zagrzał go na nowo, gdy wtulony ciasno w pielesz przyjemnie miękkiej pościeli, ściągnął z głowy zwietrzałą o poranku mgławicę sennych mar. Pod powiekami krzepły mu obrazy wieczornej ekstazy z tamtego spotkania, by pchnąć go bliżej w stronę realizacji naukowych celów. W kleszczach myśli chwycił już nie tylko niejednoznaczny wynik badanej nocą próbki własnej i cudzej krwi, ale także – i przede wszystkim – perspektywy na dalszą przyszłość. Następnego dnia po tym wydarzeniu, gdy tylko wstał, przerwany trans fantazji plenił się już ledwie w skorupie wspomnień. Widział jego oczy, chyba jego usta... i za nic nie potrafił przypomnieć sobie nic więcej o Nieznajomym. Nie wiedział więc, co dokładnie po przebudzeniu skłoniło go do niedbałego uśmiechu. Czuł tylko, jak narosły bluszcz satysfakcji oplótł jego ciało z niespodziewaną wręcz prędkością. To był moment, w którym zdał sobie sprawę z jednego: że nie zrezygnuje z dalszych badań; że fiolka krwi, wyciśnięta z własnej koszuli – niby tożsama z ludzką, a niby całkiem inna – będzie jego nowym, kluczowym odkryciem. Zakorzeniony w młodej głowie sceptycyzm, jak pocisk jego broni, jeszcze nigdy nie był tak bliski wystrzału. Palce niemal drżały na spuście niecierpliwości, a ciało napinało się wbrew jego woli, kusząc go, by działał natychmiast, jakby ciężar znaleziska z wczoraj mógł nakłonić go do działania w impulsie, czego zwykle nie robił. Może na tym właśnie polegać miało jego zwycięstwo? Wiążące go wątpliwości po zeszłej nocy okazały się długim odcinkiem pomiędzy tym, co odpaliło w nim przedziwnie żywą pasję zmian, a tym, co wciąż czekało na odpowiedzi. Spytał na sam koniec. (sam siebie groteskowo) |

Pierwsze co pomyślałam - Harry Potter ^^ Dobrej zabawy, człowieków nigdy dosyć.
OdpowiedzUsuńHej, fajnie pewnie wyglada w fartuchu i ogolnie jest fajny. Chodz na szpitalne rande wu
OdpowiedzUsuńKosma
To prawie Spider-Man 🖤 Chodź, coś popsocimy.
OdpowiedzUsuńPrzepięknie napisana karta! Po więcej przyjdę już w prywatnych wiadomościach, wiadomo. Myślę, że mogę mu napsuć trochę krwi.
OdpowiedzUsuń