Pomyśleć, że nie tak dawno temu jedyne występy pozostające w jego zasięgu to cotygodniowa suma w Katedrze Santa Maria del Fiore. Otoczony innymi tenorami chóru harmonizował wspólnie z nimi psalmy w łacinie, by całą grupą uświetnić uroczystość w jednej z najpiękniejszych świątyń Toskanii. Syna bogatego kupca stać było na wykształcenie muzyczne pod czujnym okiem mistrza, ale od wieków wiadomo, że większość drzwi należy wyważać sprytem, urokiem. Rzadko wystarczy łut szczęścia.
Kiedy zauważył jak w jednej ze środkowych ław, zawsze na tyle blisko, aby mieć dobry widok na chór, pojawiał się ten sam wierny. Z pełną uwagą i niemal nabożną czcią wlepiał swój zachłanny wzrok. Remigio wiedział, że w końcu mężczyzna przestawi mu się, a gdy nadszedł ten dzień, pierwszymi słowami Luigiego Cherubiniego było “moja muzo”.
Teraz stoi w swoim pokoju na pierwszym piętrze paryskiej kamienicy, mając naprzeciw siebie kompozytora. Bencivenni, w samym szlafroku, krzyżuje ręce ze znużonym wyrazem twarzy. Żadnego wrażenia nie robi na nim widoczna złość na twarzy kompozytora.
— Powinieneś być ostrożniejszy — syczy po florencku. Krótkie prychnięcie. — Brzmisz jakbyś był dalej zaskoczony, że nie jesteś jedyny. W mgnieniu oka zostaje pochwycony w silnym uścisku. Czuje drażniący zapach pudru do peruk. — Przyjechałeś tu ze mną, jesteś coś mi winny. — Przyjechałeś tutaj z żoną. Mam dość bycia jedynie nałożnikiem wielkiego artysty.
Gdy kilka lat później znika bez słowa, wybuchają plotki. Być może to rewolucjoniści porwali śpiewaka z Florencji? Czy Remigio Bencivenni był szpiegiem pod przebraniem? Zemsta jednego z kochanków? Ktoś usłyszał o występach podobnego mu mężczyzny na ulicach Wenecji, gdzieś w Barcelonie, ale to nie mógł być on. Remigio Bencivenni rozpływa się w powietrzu.
mail do kontaktu: zasmucony.melepeta@gmail.com
No hej, cudny chłopcze ♥ Pragnę najpierw odkopać się z wątków, jeśli jednak masz jakiś pomysł na Vazhę/Kosmę to mogę nam nawet zacząć, gdy będę na czysto ♥
OdpowiedzUsuńboję się jego ego bardziej niż miłoszek, oto nasz gift za odmienienie waszego życia na lepsze, znaczy się wieczne...
OdpowiedzUsuńWitam serdecznie. Po przeczytaniu karty muszę przyznać, że nie wiem co bardziej przyciąga - historia Remigio, czy też jego wizerunek.
OdpowiedzUsuńPS. Gdybyście mieli chęci, zapraszam serdecznie.
Oren, Rasha & Sirio
ładniutki - można go kąsać? ;)
OdpowiedzUsuńIsobel